Slawia - województwo Widlickie (9)

puszon, 2011-06-18 12:46:00

Zapraszamy do zapoznania się z opisem Województwa Widlickiego, czyli wolsungowego odpowiednika Łodzi.

Tekst, który jest częścią powstajacego właśnie podręcznika opisującego Slawię, napisał Jakub 'Erpegis' Osiejewski, a zilustrował Mateusz 'night' Bielski.

Uwaga - tekst jest jeszcze przed redakcją i korektą, a sam opis województwa jest jeszcze obszerniejszy.

Tekst zamieszczony z okazji Dnia Darmowych Gier Fabularnych.

 

Za kulisami

Widlica to Łódź „Ziemi obiecanej”, szybka, rozwijająca się, pożerająca ludziom duszę. Ale rozbudowa Widlicy ma też odrobinę z entuzjazmu, z jakim odbudowywano Warszawę, zaś sami Widliczanie mają coś z tego warszawskiego połączenia cwaniactwa, uporu i otwartości.

Widlica

Województwo Widlickie

Stolica: Widlica (do niedawna Tomaszów)

Ustrój: Republika, głosuje szlachta i bogaci mieszczanie. Pańszczyzna nie zniesiona, ale w praktyce rzadko stosowana.

Wojewoda: Małgorzata Kociuba (człowiek)

Ludność: 3,2 mln: 29% krasnoludy, 21% ludzie, 16% gnomy, 12% niziołki, 6% ogry, 9% trolle 4% elfy, 3% orkowie.

Widlica to stolica slawijskiego przemysłu, do niedawna zapyziałe miasto, gdzie jeszcze niedawno stały chłopskie kryte strzechą chaty, dziś zaś wyrastają ceglane magazyny i fabryki. Centrum właściwie wszystkich przemysłów Slawii, od włókienniczego, przez papierniczy po metalurgiczny. Fabryki powstają i plajtują, a gdzie niedawno była huta, dziś jest farbiarnia, a jutro, kto wie, może sala koncertowa?

Z całego świata zjeżdżają się tu tak chcący zrobić karierę, jak i cwaniacy żerujący na naiwnych. Ci ostatni świetnie się tu mają, ci pierwsi zwykle kończą na tłocznych, jeszcze nie wybrukowanych ulicach, powiększając tym samym szeregi miejskiej biedoty. Rzadko kiedy jednak bieda jest przeszkodą w drodze do bogactw. Nawet jeśli żaden z trójki wspólników nie ma nic, okazuje się jednak, że wspólnie mają dość orłów by założyć fabrykę.

Poza Widlicą, niewiele tu większych miast – choć wsie, w których powstają inne inwestycje, jak drogi kolejowe, przeżywają szybki ale krótkotrwały okres rozwoju. Wsie są zamieszkałe przez chłopów, zazwyczaj dzierżawiących pańskie grunty, oraz przez drobną szlachtę, z której rekrutują się posłowie. Armia za to jest zawodowa, i stanowi dość atrakcyjną karierę dla młodych, chcących wyrwać się z rodzinnych wsi. Wojewodę raz na pięć lat wybiera ogólnowojewódzkie Zgromadzenie, gdzie nawet wójtowie mogą coś powiedzieć.

Dlaczego odwiedzić ten region?

Dla pieniędzy! A w każdym razie dla możliwości zrobienia dobrego interesu, założenia własnej firmy, lub przedstawienia odpowiednim ludziom niezwykle dochodowego wynalazku. Nuworysze mają całkiem atrakcyjne córki na wydaniu, a rozwijające się miasto szuka też rozrywek. Zresztą, niemal na pewno jeśli podróżujesz pociągiem przez Slawię, odwiedzisz dworzec w Koliskach.

Bohater w pigułce

Nie jesteś widliczaninem, ale widliczakiem, nie znasz chłopców, prosiąt, dzieci – a chłopaków, prosiaków, świniaków. Zaczynaj zdania od „ty” mówiąc do równych sobie, do przełożonych mów per „szefie”. Noś się modnie (ostatecznie tkaniny nie są drogie), zawadiacko przekrzyw kaszkiet na jedno ucho. Wyśmiewaj przybyszów z prowincji – ostatecznie twój ojciec już urodził się w mieście. Robotę raz zaczętą musisz skończyć.

Kogo można spotkać w Widlickiem?

Na ulicach Widlicy mijają się gnomi i krasnoludzcy potentaci w lśniących cylindrach, zubożała elfia i ludzka szlachta dziś pracująca jako urzędnicy, ogrowi i niziołczy robotnicy, golemy fabryczne, czasem lśniące miedzią, czasem całe czarne od oleju. Obrazu dopełniają przybysze z całego świata, inżynierowie, wynalazcy, alchemicy, wiedźmy, podżegacze, zwykli oszuści, i oszalali kaznodzieje.

Pomysły na postaci związane z Widlickiem:

  • Niziołek, lekarz, niegdyś weteran wojenny, dziś poświęcający resztę swojego życia na leczenie robotników i pomaganie im w trudnych sprawach.
  • Gnom, potomek kupieckiego rodu, pasjonat-kolekcjoner niezwykłych golemów, otoczony przez wianuszek pochlebców i mechanicznych sług.
  • Potomek rodu Czereśniewskich, który zdążył już roztrwonić część swego spadku, i rozpaczliwie szuka przedsięwzięcia, w które mógłby zainwestować pozostałą mu fortunę.
  • Krasnolud owładnięty myślą o gruntownej modernizacji sieci kolejowej, budujący wielki świder do drążenia tuneli.

 

Pomysły na przygody

Eksploracja – Zapomniane magazyny, zrujnowane warsztaty, opuszczone i wymarłe miasta, zamieszkałe przez upiory tych, którym się nie powiodło. Hale fabryczne skolonizowane przez wotańskojęzyczne gremliny.

Ryzyko – Uszkodzony golem fabryczny wpada w szał; Ktoś naczytał się tanich powieści o Windianach i napada na pociągi, zwłaszcza te przewożące wypłaty dla robotników fabrycznych.

Salony – Negocjacje z przemysłowcami o dziwnych celach, zaloty do ich pięknych córek; próby wżenienia się nuworyszów w rody szlacheckie. Młody przedsiębiorca zapowiada założenie studia filmowego pod Widlicą, jaki efekt Klątwa wywrze na filmach?

Śledztwa – kto odpowiada za plajtę Towarzystwa Rolniczego? Zapowiada się ślęczenie nad księgami… tylko że nie spisał ich człowiek zdrowy psychicznie, a wśród bilansów zysków i strat można odczytać bluźniercze i nieopisane zaklęcia. Tradycyjne morderstwo w pociągu na dworcu w Koliskach.

Widlica

Miasto wraz z rozwojem przemysłu zaczęło się rozrastać w zastraszającym tempie. Spora jego część miasta to dystrykty robotnicze – kompleksy fabryk, wokół których skupione są czynszówki. Niektóre stanowią jakby miasta w mieście – przedsiębiorcy czasem budują tam szpitale, szkoły czy świątynie – ostatecznie dla tych bardziej oświeconych opłaca się mieć zadowolonych robotników.

Tam, gdzie fabryki plajtują rozciąga się niesławne Czerwone Pole – zła dzielnica, gdzie frajerzy dostają nóż w żebro, a w barze u Ślepego Leona wódka leje się strumieniami. To chyba najstarsza dzielnica miasta, a jej mieszkańcy dumni są ze swego statusu mieszczan, z góry patrząc na ludność napływową i przybyszy z prowincji. Czerwone (albo, jak określają je mieszkańcy, Czarowne) Pole to też raj dla cwaniaków wszelkiej maści, kasiarzy planujących skoki na kasy fabryk, czy w końcu pospolitych zbirów.

Reprezentacyjną część miasta stanowi ulica Główna, długa aleja, po obu stronach której mieszczą się pyszne rezydencje przemysłowców, banki, teatry, czy filharmonie. Codziennie golemy strażnicze przeganiają z tej ulicy żebraków, czy proszących o wsparcie wynalazców.

Ciekawe miejsca:

Rezydencja Segitbauma – Maurycy Segitbaum to potentat, który zrobił fortunę na włókiennictwie, i ostatnio postanowił wybudować sobie piękną rezydencję. Gdy architekt zapytał go w jakim stylu, Segitbaum odparł „mnie stać na wszystkie style”. Choć budynek jest już praktycznie ukończony (a niechętni twierdzą że podłogi wyłożone są tam złotymi orłami), to Segitbaum nadal mieszka w starym drewnianym baraku na skraju Czerwonego Pola. Może z przyzwyczajenia, a może jest tam coś więcej?

Wielki Tempel (nexus, Moc 3 dla eddystów) – Nie ma chyba piękniejszej świątyni eddyzmu na świecie. Piękne, białe ściany, pokryta miedzią kopuła lśniąca w słońcu. Bogaci gnomi przemysłowcy nie poskąpili grosza, ale z templa korzystają też i ci biedniejsi, zwykli rzemieślnicy. Podobno Unniemu poświęca się w ofierze spore sumy, a słynny godi Rokrow, który tu swym współwyznawcom odczytuje runy, martwi się nocami czy autorytet templa odstraszy włamywaczy równie skutecznie jak golemy strażnicze.

Most Widlicki – Dwanaście tysięcy ton stali, dziewięćset pali, nadający się dla pociągów i pieszych. Lśniący nowością most jest nie tylko kluczowym punktem w sieci komunikacji miasta, nie tylko skupiskiem ludzi bezdomnych, ale też źródłem bezustannej migreny elfich obywateli. Swoją drogą zanotowano już 13 prób sprzedaży go przybyszom z prowincji.

  • herbatki?, 2011-07-11 19:54:55 Zacna, co tu dużo mówić ;) Ale jak moja postać tam pojedzie to wysadzi to miejsce ;D
  • herbatki?, 2011-07-11 19:54:10 Czyli rozumiem, że to jest zwycięska praca?
  • czarnylord23, 2011-06-23 16:33:21 Pewnie chodziło o długi weekend z Bożym ciałem. ;) A przynajmniej taką mam nadzieję, bo wakacje to w sumei jeden baaardzo długi weekend. :D
  • Raziel, 2011-06-23 13:29:56 No i co z tymi wynikami "zaraz po weekendzie"? Już mamy czwartek. ;)
  • Malkav, 2011-06-18 21:50:55 Bożesz ty mój jak mnie zazdrość zżera, gdy czytam erpegisowe produkcje!
  • Nicram, 2011-06-18 19:40:38 Fajny tekst, ciekawa praca, tylko, mam nadzieję, że przejdzie to odpowiednią korektę stylistyczną i interpunkcyjną przed pójściem do druku:)Niektóre zdania są do tego zbyt długie i ciężkie w czytaniu.
  • Seji, 2011-06-18 16:27:01 Fajne :D
  • Puszon, 2011-06-18 15:56:08 ilosc prac nas przytloczyla. Naprawde. Wyniki beda zaraz po weekendzie.
  • czarnylord23, 2011-06-18 15:11:36 Ciekawe, rozbawił mnie fragment 'Bohater w pigułce'. Przdałaby się jeszcze jakieś ciekawe miejsce związane z włokiennictwem, bo trochę mało ich dla mnie. A na wynik konkursu trzeba jeszcze czekać, czyżbyście się nie spodziewali aż tak dużej ilosci prac? :D

Twoim zdaniem...

Archiwum

Kuznia Gier on Facebook
Kuznia Gier