Wolsungowy LARP w Kazmatach (1)
Wiewiór, 2011-05-11 21:16:00Już w najbliższą niedzielę w krakowskim pubie Kazamaty odbędzie się LARP wolsungowy, na który serdecznie zapraszamy wszystkim fanów naszej gry, a także wielbicieli dobrej zabawy nie związanych jeszcze z Wolsungiem ani z Kazamatami. W rozszerzeniu wieści zajawka LARPowa.
Główna sala Domu Aukcyjnego Kidan’s dosłownie pękała w szwach. Zgromadzeni na aukcji dzieł sztuki byli tu, albo, aby kupić, albo, aby tylko popatrzyć, przełknąć gorzką łzę i napisać artykuł o tym jak elity przepuszczają pieniądze...
- I trzydzieści pięć tysięcy pięćset po raz trzeci!!! "Słoneczniki" Wan Groga należą do damy z numerem 25! Gratulujemy!
Stonowane oklaski przeszły przez salę, wszyscy czekali na ostatnią licytację... Na sale wniesiono kolejne dzieło i przez salę przeszedł szmer podniecenia.
- Szacowni zebrani, ostatnie dzieło na dzisiejszej licytacji. Pochodzący z prywatnej kolekcji obraz. Ogólnie znane, acz rzadko wystawiane arcydzieło - Mężczyzna z Tchórzofretką.
- Cena wywoławcza: sto tysięcy! Kto z Państwa zdecyduje się otworzyć?
Obecni na sali zaniemówili na chwilę; cena była co najmniej wygórowana, nawet jak za TO dzieło. Obraz przez wiele lat znajdował się w prywatnej kolekcji i praktycznie nikt go nie widział; wiele osób liczyło więc na to, że zostanie zakupiony przez jakąś Galerię czy Muzeum i udostępniony publiczności. Cena jednak...
- Dziękujemy dżentelmenowi z numerem 17! Mamy otwarcie licytacji! "Mężczyzna z Tchórzofretką" - licytacja trwa! Sto tysięcy po raz pierwszy!
- Sto pięć tysięcy!
- Sto sześć, sto dziesięć tysięcy! Sto dziesięć tysięcy po raz pierwszy!
- Sto dwadzieścia tysięcy oferuje dama w czerwieni! Sto dwadzieścia... pięć dżentelmen z numerem 57!
- Sto pięćdziesiąt tysięcy - szmer zaskoczenia przeszedł przez salę - Proszę państwa: sto pięćdziesiąt tysięcy za "Mężczyznę z Tchórzofretką" po raz pierwszy! Czy ktoś z Państwa decyduje się podbić? Nikt? Sto pięćdziesiąt tysięcy po raz drugi! Proszę państwa "Mężczyzna z Tchórzofretką" ostatni gong; aktualna cena sto pięćdziesiąt tysięcy; ktoś jeszcze włączy się do licytacji? Proszę Państwa "Mężczyzna z Tchórzofretką" - sto pięćdziesiąt tysięcy po raz trzeci!!!
Sprzedaż obrazu zajęła pierwsze strony gazet na kilka dni. "Bezcenność ma swoją cenę - sto pięćdziesiąt tysięcy"; "Obraz w cenie sporej fabryki"; "Dobrze prosperująca kopalnia za obraz"; "Suwnicowy musiałby pracować 400 lat na to >>dzieło<<"; "Znane Muzeum kupiło arcydzieło". Oczywiście w zależności od nastawienia podkreślano te lub inne przymioty dzieła lub jego ceny... Było to jednak wydarzenie o którym pisali wszyscy, niezależnie o czym pisali...
Dość szybko również przeciekło do ogólnej wiadomości kilka szczegółów dotyczących najbliższych losów dzieła. Muzeum w Laskan, które zakupiło obraz zamierza go wystawić w swojej głównej sali. Z okazji przybycia obrazu do muzeum ma zostać urządzone przyjęcie, które ściągnie zapewne wiele znanych osób i mniej znanych postaci, dziennikarzy... Na pewno nie będzie łatwo dostać się na to przyjęcie. Sam obraz został ubezpieczony na bajońską sumę dwustu pięćdziesięciu tysięcy, ponieważ musi zostać przetransportowany pomiędzy stolicą a Laskan. Prasa spekuluje, że obraz - pod eskortą, ale jednocześnie potajemnie - ma zostać przewieziony specjalnym pociągiem. Wszystkie detale są jednak ściśle ukrywane.
Dwa tygodnie później przynajmniej część zagadek się wyjaśniła - ustalono datę balu towarzyszącego przyjazdowi "Mężczyzny z Tchórzofretką" do Muzeum. Nikt jednak nie wiedział skąd i o której pociąg nadjedzie. Wiele osób obawia się bowiem, że podczas transportu może dojść do kradzieży, czy próby kradzieży dzieła.
Jednak... jak każde dzieło, tak i każda informacja ma swoją cenę...
Jak łatwo się zorientować wszystko będzie się kręciło wokół Arcydzieła, Przyjęcia, Muzeum i Pociągu... Ktoś bedzie dzieło kradł, inni będą je chronili, jedni podziwiali, a inni niszczyli... Każdy będzie miał coś do zrobienia... Będzie sporo kombinowania, choć bez knucia. Nacisk położony jest na RolePlay, rozwiązanie zagadki i realizację celów indywidualnych, a nie na budowanie wielkich koalicji i “ratowanie świata”...
Całość jest skonstruowana tak, aby rozegrać LARPa z minimalną iloscią 10 osób, jednak wtedy część intrygi po prostu wypadnie. Maksimum - rozsadne - 27 osób, na więcej nie ma po prostu fabuły.
Kilka zasad (o których pewnie wszyscy wiedzą):
Poza wszystkimi zasadami wypisanymi TUTAJ wymagam od graczy jednego: uczciwości. Wszystkie zadania skonstruowane są tak, że można je wykonać bez kantowania. Można je również wykonać na kilka sposobów - tylko od Graczy zależy jaki sposób wybierzecie. Oczywiście, niektóre zadania wykluczają się, ale celem zabawy nie jest przecież odfajkowanie listy “questów”...
Zachęcam do przeczytania JazdyPróbnej Wolsunga (link w temacie ze strojami do steampunka lub w googlach).
Teren Gry zostanie podzielony na kilka sektorów:
- Duży Danceflor to Foyer Muzeum - wstęp tutaj mają tylko postacie posiadające zaproszenie na przyjęcie.
- Mały Danceflor to Tawerna "Stara Kotwica".
- Palarnia to ogrody Muzeum i ulice - przejście do Tawerny.
- Sala pod Szkieletem - zmiennie - tylko niektóre postacie coś mają tam do załatwienia... Więc nie róbcie tam tłoku.
Postacie w LARPie dzielą się na dwie kategorie: standardowe i "light edition". Różnią się tym, że postacie "lekkie" mają łatwiejsze zadania - polecam więc tym, którzy stawiają w LARPach pierwsze kroki.