Z kuźni: Wielkie Niewiadome (28)

garnek, 2010-09-08 14:41:00

W pustyni i w puszczy to dodatek dla nieustraszonych odkrywców i śmiałych podróżników. Nie może więc zabraknąć w nim wielkich niewiadomych i prawdziwych tajemnic.

Jak to wygląda w praktyce? Zobaczcie sami - oto fragment rozdziału pierwszego:

Dekan, Khemre, Shang In, dżungle Amacunu, choć obce, odsłoniły jednak przed wanadyjczykami część swoich tajemnic. Kolonie to wciąż jeszcze inny świat, choć z każdym miesiącem zachodnia cywilizacja ukorzenia się głębiej w glebie podbitych królestw.

Dżungle, sawanny i łańcuchy górskie lądy przestają być celem dla nieustraszonych odkrywców, a stają się obiektem zainteresowania ludzi biznesu. Na szczęście są jeszcze miejsca na świecie, których nigdy nie dotknęła stopa wanadyjczyka, które znane są tylko z legend, o których nie wiadomo nic pewnego. Nawet tego, czy rzeczywiście istnieją...

 

Antyarktyka

O biegunie północnym wiadomo wystarczająco wiele, by się go obawiać. O biegunie południowym i otaczających go obszarach antyarktyki nie wiadomo natomiast nic. 

Nawet istnienie południowego kontynentu nie jest pewne. Część geomantów podejrzewa tam istnienie sporej masy lądowej, inni gorąco się takiej teorii sprzeciwiają. Cokolwiek nie znajduje się na południu, i tak przykryte jest wielokilometrową warstwą lodu. Tak się przynajmniej powszechnie uważa.

Fakty

Dopiero od lat 20. XIX wieku w stronę południa zaczęły wyruszać nieliczne wyprawy, jednak żadna nie zakończyła się sukcesem. Jak dotąd, znane są tylko trzy wysepki w rejonach antyarktycznych. Wyspa Ptaków, zamieszkana przez egzotyczne dla wanadyjczyków pingwiny; Wyspa Welfare’a, przez większą część roku skuta lodem, na której od zakończenia Wojny trwa budowa stacji badawczej i mało zbadana wyspa DuChampsa. Wszystkie znajdują się jeszcze poza kołem polarnym.

Żegluga przez morza antyarktyczne wiąże się ze śmiertelnym ryzykiem. Paroksyzm zaburzył układ prądów morskich, które nieubłaganie znoszą wszystkie statki na południe, w objęcia mrozu zdolnego w niecałą godzinę unieruchomić maszyny i wyssać całe ciepło ze statku. Jedynie wielorybnicy i łowcy lewiatanów z Przylądka Forward ośmielają się zapuszczać w okolice koła podbiegunowego i to jedynie podczas krótkiego, polarnego lata.

Nieodkryte bogactwa

Wyprawy na Biegun Południowy nie są podejmowane nawet w połowie tak często, jak wyprawy w głąb Lodowych Pustkowi. O wiele trudniej znaleźć sponsora na takie przedsięwzięcie. Zniechęcająco działa olbrzymie ryzyko i brak jakiejkolwiek perspektywy pewnego zysku.

Antyarktyczne morza mają do zaoferowania tylko jeden cenny towar - wieloryby. Na te jednak można polować pozostając w bezpiecznej odległości od śmiertelnie groźnych południowych lodowców.

Teorie i legendy

Większość opowieści dotyczących południowego krańca świata nie udaje nawet hipotez naukowych, oscylując gdzieś między teoriami spiskowymi a zwykłymi bajaniami:

  • Na południu nie ma lądu, jedynie bezkresne i wiecznie zmieniające się pole gór lodowych. Jedynym wyróżniającym się elementem jest pływające miasto dziwnego, prymitywnego ludu żeglarzy, którzy wypasają wieloryby, a lewiatany czczą jako bogów. Żyją wśród nich potomkowie nielicznych rozbitków, którzy ocaleli po tym jak ich statki poszły na dno po spotkaniu z górą lodową.
  • Na samym biegunie południowym znajduje się tropikalna wyspa, otoczona gorącym morzem, ogrzewanym aktywnymi podmorskimi wulkanami. Po eonach izolacji, ewolucja mogła wykształcić na takiej wysepce zupełnie niezwykłe formy życia, a może nawet inny rodzaj istot rozumnych. Niewykluczone, że wykształciła się tu cywilizacja techniczna, gdyż również biegun południowy może być bogaty w złoża metali.
  • Wyjaśnienie fenomenu prądów znoszących statki na południe jest proste. Na biegunie morze antyarktyczne zapada się w olbrzymi wir, który wciąga w bezdenne czeluście miliardy ton wody na godzinę.
  • Gdzieś wśród południowych lodów znajduje się cmentarzysko okrętów. Prędzej, czy później trafiają tu wszystkie statki, które zaginęły bez wieści na morzach i oceanach. Lód skuwa tysiące jednostek z całej ludzkiej historii, od nowoczesnych parowców po prymitywne katamarany wydłubane w pniach dawno wymarłych gatunków drzew. Wśród tego nieruchomego chaosu tkwi również koriolska karawela, na której uwięziony jest Nataleo Vasquez, konkwistador-licz.
  • Teoretyzuje się, że dzięki zawirowaniom many i prądom astralnym, południowy biegun stanowi naturalną “soczewkę teleportacyjną”. Jedni radykałowie mówią o przybyszach z obcych światów, wykorzystujących biegun jako swoiste gwiezdna wrota, inni dowodzą, że tunel astralny łączy biegun południowy z północnym, a zorza polarna jest efektem ubocznym tego astralnego fenomenu.
  • Najbardziej szalona teoria głosi, że biegun południowy nie istnieje. Tak zwany “biegun północny”, jest punktem w samym środku płaskiej ziemi. Środkowy pas świata (“równik”) jest najmocniej dogrzewany przez Słońce, zaś każdy, kto oddali się za daleko na południe, spadnie poza krawędź świata.

 

I co sądzicie o tym pomyśle, żeby pozostawić część świata celowo niedookreśloną?

  • Silidan, 2010-09-15 20:35:40 Dołożę wszelkich starań, by wyłapać wszystkie błędy :)
  • Cerber, 2010-09-15 07:30:56 Żeby przynajmniej nie brakowało literek, bo takich rzeczy jak brak przecinka się nie zauważa, a brak literek może bardzo utrudnić zrozumienie tekstu.
  • Puszon, 2010-09-15 00:59:23 Garnku, Wanadyjczycy, nie wanadayjczycy :) A Erpegis ma rację - nie ma książek bez błędów. Choć postaramy się aby w WPIWP było ich jak najmniej (tak jak w Lyonesse). Przydatnik będzie najpóźniej w przyszłym tygodniu
  • Erpegis, 2010-09-13 17:48:19 Nie sądzę, by kiedykolwiek istniała książka nie mająca literówek ani błędów.
  • Cerber, 2010-09-13 15:55:55 Oby tylko nie było w nim literówek jak w podstawce. Owszem zbyt wiele ich nie było, ale zdarzały się. Byłoby dobrze, gdyby tu dopilnowano, aby żaden błąd, brak literki(ten problem występował w podstawce) ani tym podobne nie wyszły na światło dzienne.
  • Gerard, 2010-09-13 15:44:05 @dodupyzaur Miałem okazję czytać pierwszy rozdział dodatku i myślę jednak, że podręcznik pozytywnie Cię zaskoczy :-) Mi osobiście podoba się to, że każde opisane państwo (bądź region) ma swój własny klimat i motyw przewodni, dzięki czemu np. sesje w Atmanie i w Ozumu będą się od siebie różnić nie tylko dekoracjami. O każdym państwie da się poprowadzić solidną, mięsistą kampanię a i pomniejszych pomysłów na przygody nie zabraknie. O ile podstawka wysoko umieściła poprzeczkę, to "W pustyni i w puszczy" powinien ją przebić :-)
  • dodupyzaur, 2010-09-13 14:22:27 Sorry za spam, moj mail: dodupyzaur@wp.pl Czy wiadomo już kiedy dokładnie premiera nowego dodatku i PRZYDATNIKA??
  • Dodupyzaur, 2010-09-13 14:17:20 Szczerze mówiąc to obawiam się trochę tego dodatku, bo fakt faktem pomysły z antyarktyką i wszystkimi nowymi rzeczami są świetne, jednak mam przeczucie, że nie znajdzie się tam zbyt wiele rzeczy wzbogacających obecne już scenerie, (bardziej niż sami jesteśmy w stanie to zrobić) typu khemre, shang in, dżungle na atlantydzie itd a bardzo bym tego chciał:( Ps. Jestem za wprowadzeniem takiego indexu, jednak myślę, że prędzej niźli taki index zostanie wykuty w kuźni gier, któryś z graczy go stworzy, ba może już ktoś coś takiego ma, jeśli ktoś zrobi coś takiego, lub już zrobił czy mógłbym prosić o przesłanie mi na maila?? Chyba, że administrator strony umieścić to w jakimś zaszczytnym miejscu:)
  • Malkav, 2010-09-13 14:14:29 Skoro pojechaliście z Antyarktyka, to porponuję, żeby zamieszkiwały ją niedzwiedziałki (arktos - niedzwiedź) albo niedzwiedzie, które chodzą do tyłu (bo anty)! To dopiero będzie miejsce!
  • Raf, 2010-09-13 11:38:30 Masz rację - jestem za: Index Nazw, w formie uzupełnianych rozpisków Nr#. Na razie powstają jeszcze dodatki, więc te nazwy dopiero dojrzewają, ale przy dłuższej przerwie można przygotować taki Przydatnik nr# czy index przy dodatku.
  • Charon, 2010-09-12 23:01:27 Wiem, że to może lekko nie na temat ale według mnie przydał by się taki indeks nazw Wolsungowych nie tylko geograficznych ale też na przykład ważnych postaci z zakresu polityki i nauki, showbiznesu, i historii. W sensie Alaska jak ona się miała?... patrze... Nazywa się Kodiak! Hiszpania nazywa sięęęęęe?... patrzę... Koriolla! "Warszawa"? A Gniazdo! jakieśkolwiek ważne miasto, monument wynalazca Pneumy, krystalografu itp... przydałoby się coś takiego może nie w formie dodatku drukowanego ale może jakiegoś PDFa? Co do Antyarktyki (bajeczna nazwa :D) te teorie wcale się nie wykluczają co za przeszkoda aby wszystkie były prawdzie? No może poza ostatnią która jest już ale przecież nie wszystkie teorie muszą być prawdziwe :)
  • Gerard, 2010-09-12 17:01:20 Myślę, że fragment o Antyarktyce warto potraktować nie dosłownie (zresztą teorie się wzajemnie wykluczają), a raczej jako mieszankę niewiarygodnych XIXw. wyobrażeń o Antarktydzie i pulpowych niesamowitych historii z XXw. Myślę, że jeśli ktoś chce pograć w pulp pełną gębą, to Antyarktyka jest świetnym miejscem do tego: można tam umieścić coś naprawdę absurdalnego a nie zburzy to równowagi świata gry.
  • Diabeł, 2010-09-12 09:18:11 Jak lubię flamewar, tak to co tu czytam mnie rozpierdala.
  • humi, 2010-09-12 09:00:17 Pasterz Kaszalotów - Profesja może faktycznie nie, ale jako osiągnięcie mogłoby być przydatne w przygodach na tych terenach.
  • f, 2010-09-11 23:47:12 Panie Ganschinietz, czy nie wydaję się panu że dyskusja w tym wątku osiąga poziom który mogę określić jedynie jako niski? W trosce o wizerunek mojej rasy, zastanawiam się czy nie jest potrzebny moderator. --pozdrawiam, szczerze oddany kapitan Olafsson.
  • bucu, 2010-09-11 23:08:05 Prowadzenie Walenia jest niezłe na osiągnięcie
  • Raf, 2010-09-11 17:33:20 To już są klimaty diunowskie -skoro Atrydzi mogli prowadzić wormy, to i w Wolsungu zmieści się takowa profesja. Potrzeba tylko packu takich umiejętności jak Pływanie, Prowadzenie Walenia (ST 30), Skakanie, Wyczuwanie Kierunku. Przytrzymanie się grzbietu płetwala wymaga testu Siły (ST 25). Do tego pamiętajmy, że jedynym wrogiem w jego naturalnym środowisku płetwali są orki. Pamietajmy o Spostrzegawczości.
  • Tolek banan, 2010-09-11 17:13:59 humi - pasterz kaszalotów to nie jest raczej profesja dla graczy a taka egzotyczna zajawka, jak rozumiem. Chyba że rzeczywiście taki atut będzie w podręczniku :D
  • humi, 2010-09-11 15:11:23 Pasterz Kaszalotów . Jaka to romantyczna profesja. Porzuciwszy korsarskie rzemiosło Byorn Thargu zaszył się wsród plemion dalekiego południa. Gdzie poświęcił się hodowli monumentalnych waleni.Jaki to daje koloryt i ile możliwości. Super !!!
  • shakaras, 2010-09-11 06:26:27 o to jest wlasnie dodatek na ktory czekalem :))
  • J., 2010-09-10 23:22:36 @Raf: odniesienie do "Lodu" Dukaja? Jeżeli tak, można od razu wprowadzic tungetyt i zimnazo, nadawałoby się.
  • Garnek, 2010-09-10 17:13:03 Grenlandii jako takiej nie ma. Są Lodowe Pustkowia na północy Hrimthorstu, Kodiak (czyli Alaska) i terytoria północne Winlandii Królewskiej (czyli Kanada z odrobiną Grenlandii). I tam to dopiero jest tajemnic a tajemnic :)
  • Manieczek, 2010-09-10 17:10:22 Raf: Ale wiesz, tam nie ma za bardzo gdzie chodzić z kijkami narciarskimi :) Pomysł niezły, ale raczej na Grenlandię. A właśnie, w Wolsungu jest Grenlandia?
  • Raf, 2010-09-10 16:29:50 Gadżet: kryształy nord walking - [20PD] umocowane do szczytu kijków narciarskich dwa kryształy o wiecznie czerwonym zabarwieniu pozwalają poruszać się poza sferami ciepła. Są jeszcze słabsze kryształy, odpowiednio do PD i ST odporności bohatera: te za 5 PD wyczerpują się już po godzinie.
  • Raf, 2010-09-10 16:29:27 Jednym ze straconych dla świata byli Reonard Rotti, wynalazca pomniejszych artefaktów w dziedzinie krystalomantyki, i jego pomocnik i przyjaciel Tuski, który po jednej z wypraw na Antyarktykę otrzymał od tamtejszych poławiaczy wielorybów miano Złamany Kieł. Krasnoludowie, szeroko znani ze swej odporności na zimno, tuż przed zaginięciem badali na specjalistycznym statku badawczym możliwości kryształów na polu światła i ciepła. Coś co umożliwiłoby poruszać się po antyarktyce i nie być tak ubezwłasnowolnionym przez chłłód, przenikającą zabójca.
  • Garnek, 2010-09-10 16:18:21 Borejko, tu się nie trolluje :) Proszę się zachowywać.
  • Raf, 2010-09-10 16:03:50 To pisać dalej i się nie przejmować.
  • Borejko, 2010-09-10 15:32:56 Tropikalna wyspa jest nierealistyczna! Wypas kaszalotów jest niehumanitarny!

Twoim zdaniem...

Archiwum

Kuznia Gier on Facebook
Kuznia Gier